wtorek, 19 sierpnia 2014

Sałatka z mozzarellą

Jeśli nie macie pomysłu co zrobić na kolację albo na małe przyjęcie dla gości, gorąco polecam sałatkę z mozzarellą. To pyszne danie po pierwsze zaspokoi Wasz apetyt, a po drugie będzie smaczne i zdrowe. Oto przepis!

Na dno talerza lub miski układamy kawałki liści sałaty. Następnie kroimy pomidora w kostkę, można też użyć pomidorki koktajlowe. Maleństwa kroimy na pół. Na pomidory układamy pokrojone w talarki ogórki małosolne. Następnie kroimy mozzarellę na plastry i układamy na warzywach.


Na to nakładamy porwane listki świeżej bazylii.


Całość przykrywamy warstewką świeżo poszatkowanego i delikatnie osolonego czosnku. Oprószamy świeżo mielonym pieprzem. Dodajemy też uprażone bez soli i tłuszczu pestki słonecznika lub dyni (albo i te i te). Sałatkę polewamy oliwą z oliwek oraz sosem balsamicznym.


Pyszna kolacja gotowa.

Smacznego!

wtorek, 12 sierpnia 2014

Chleb 2

Od ponad dwóch miesięcy piekę chleb. Za każdym razem wychodzi troszkę inny, a to dlatego, że składniki dodaję w proporcjach określanych mianem "na oko". Zmianom ulegają również same składniki. Podstawowy przepis na pyszny chleb domowego wypieku znajdziecie TUTAJ Tym razem dodałem więcej mąki pszennej oraz troszkę więcej wody. Dzięki tej ostatniej chleb po upieczeniu był o wiele bardziej wilgotny!

Do przygotowanie ciasta użyłem:

3/4 kg mąki pszennej,
1/2 kg mąki żytniej razowej,
1/3 kg mąki gryczanej,
1/3 kg mąki kukurydzianej,
100 g pestek dyni,
100 g pestek słonecznika,
80 g siemienia lnianego,
1.6 l przegotowanej wody (ciepłej, ale nie gorącej),
sól i cukier do smaku,
no i oczywiście słoik zakwasu!



Pestki dyni i słonecznika podprażyłem na patelni (bez oleju).




Następnie wymieszałem ze sobą wszystkie składniki. Dodałem również 2 płaski łyżki stołowe soli, 2 łyżeczki do herbaty cukru oraz siemię lniane.


Dodałem wodę, wszystko porządnie wymieszałem. Następnie dodałem zakwas i znów mieszałem ciasto do momentu, aż uzyskało jednolitą konsystencję. Do umytego słoika nałożyłem ciasto, które będzie zakwasem na kolejne chlebki.

Formy (30 cm) wysmarowałem masłem, nałożyłem w nie ciasto i odstawiłem na 4 godziny do wyrośnięcia (stały w piekarniku - wyłączonym!).


Następnie wyjąłem formy, nagrzałem piekarnik do 200 stopni C i piekłem chlebki przez ok. 45 minut. Przed włożeniem form do piekarnika posmarowałem górną powierzchnię ciasta odrobiną oleju rzepakowego i posypałem sezamem.

Oto efekt! Nie sposób się oprzeć wspaniałemu smakowi... Gdy tylko chleb troszkę ostygł nie mogłem odmówić sobie konsumpcji ciepłego jeszcze chleba z samym masłem. Pychotka!


Smacznego!

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Dżem z borówki amerykańskiej

Lato, lato, lato... A latem mamy wysyp owoców. Na rynku jest teraz mnóstwo borówki amerykańskiej. Podobnie jak w zeszłym roku, również teraz zdecydowałem się na zrobienie kilku słoików dżemu z tych pysznych owoców. 

Zakupiłem 2.5 kg borówek. Najpierw trzeba je namoczyć i oczyścić. Nawet w tych paczkowanych zawsze znajdzie się jakiś listek czy brud.


Wsypujemy owoce do garnka, dodajemy 1.5 torebki substancji żelującej i całość zagotowujemy cały czas mieszając.


Gdy owoce zaczną wrzeć wsypujemy do nich 1.5 kg cukru. Znów doprowadzamy dżem do wrzenia. Cały czas mieszamy! Dżem gotujemy przez minutę i zestawiamy z gazu.Owoce mieszamy do momentu, aż zniknie piana, która powstała na wierzchu dżemu podczas gotowania. Część piany można też usunąć, ale w zasadzie powinny ją wchłonąć owoce.


Gorący dżem przekładamy do słoików, zakręcamy je mocno i na ok. godzinę stawiamy do góry dnem.Po tym czasie możemy je odwrócić, opisać i schować do spiżarni. Na poniższym zdjęciu dżem z borówek amerykańskich znajduje się w słoikach stojących zakrętką do góry, czyli normalnie. Przed nim widać dżem z jagód, a z tyłu sok :)


Smacznego!

czwartek, 31 lipca 2014

Bób

Za oknami przepiękna pogoda i +34 stopnie. Jest bardzo gorąco i duszno, momentami wręcz nie do wytrzymania. Ale w końcu mamy środek lata. Z latem nieodłącznie kojarzy mi się bób. Uwielbiam to warzywo strączkowe. Bób poza tym, że jest bardzo smaczny to do tego jeszcze jest wyjątkowo zdrowy. To bogate źródło potasu, kwasu foliowego, witamin grupy B czy białka, które z powodzeniem może zastąpić białko zwierzęce. Ponadto to wspaniałe źródło rozpuszczalnego błonnika, który redukuje poziom złego cholesterolu. Bób można podawać na różne sposoby. Dziś zapraszam do obejrzenia dwóch z nich.

W obu przypadkach bób najpierw myjemy, a potem gotujemy w lekko osolonej wodzie lub na parze. Niestety gotując bób w tradycyjny sposób, traci on aż 40% witamin i minerałów.




Pierwszy sposób to podanie bobu po odcedzeniu w miseczce. Młody bób można jeść ze skórką, starszy ma już twardą skórę i trzeba go łuskać. 



Drugi sposób polega na ugotowaniu bobu, aż do momentu kiedy skórka będzie miękka. Następnie bób odlewamy tak jak ziemniaki. Do garnka z pobem dodajemy 1 łyżkę stołową masła i świeżo pokrojony koperek. Można też dodać podsmażony na maśle klarowanym czosnek. Oczywiście bób spożywamy razem ze skórką.


Gwarantuję, że danie będzie pyszne!

Smacznego!

środa, 30 lipca 2014

Sok z czarnej porzeczki

Stali bywalcy mojego bloga wiedzą, że w zeszłym roku zakupiłem sokownik. Przez znaczącą część roku stoi on schowany w pudle, ale teraz jest w prawie ciągłym użyciu. Przygotowanie soku z owoców z wykorzystaniem sokownika jest naprawdę dziecinnie proste.

Dziś sok z czarnych porzeczek. Owoce myjemy i wrzucamy razem z szypułkami do górnej części sokownika.


Zasypujemy je częścią cukru (1 kg) i mieszamy. Włączamy gaz. Ja użyłem 3 kg cukru na 4 kg owoców. W czasie gotowania co jakiś czas przesypujemy owoce cukrem i je z nim mieszamy.


Sokownik składa się z 4 części. Patrząc od dołu to: garnek na wodę, garnek na sok, wkład na owoce oraz pokrywka. Garnek na sok zaopatrzony jest w rurkę, którą można wygodnie spuszczać sok do innego garnka.


Sok zlewamy co jakiś czas do osobnego garnka. Następnie go zagotowujemy i dodajemy pozostałą ilość cukru. 


Sok przelewamy do szczelnie zamykających się butelek lub do słoików.


Soczek ma wspaniały smak, nie jest zbyt słodki, dzięki czemu doskonale czuć smak owoców czarnej porzeczki!

wtorek, 29 lipca 2014

Gulasz wołowy

Mamy pełnię lata! Słońce i wysokie temperatury powodują, że w ciągu dnia nie chce się zbytnio jeść. Ale przecież jeść trzeba! Owszem, o tej porze roku na naszych stołach dominują świeże warzywa i owoce. Ale kawałek mięska też czasami nie zaszkodzi. Dziś przepis na pyszny gulasz wołowy, ale bez marchewki, tej niestety zabrakło mi w domu.

Chudą wołowinę (ok. 500 gram) kroimy na małe kawałki. Ta mniejsza kupka przeznaczona jest dla mojego kotka. Ostatnio robię mu mieszankę wołowiny i kurczaka. Dyzio uwielbia poranne porcje mięsa!


Mięso obsmażamy na maśle klarowanym. Przekładamy je do garnka i na tej samej patelni szklimy 2 średnie, uprzednio poszatkowane cebule. Dodajemy je do mięsa.


Następnie obieramy i czyścimy paprykę. Kroimy ją na drobne kawałki i dodajemy do garnka z mięsem i cebulą.


Całość zalewamy 1 szklanką bulionu, dodajemy świeżo mielony pieprz, 3 liście laurowe i 6 ziaren ziela angielskiego. Całość zagotowujemy, a następnie dusimy na wolnym ogniu.


Gulasz podajemy z kaszą. Może to być pęczak, jęczmienna czy gryczana. Ja akurat wybrałem białą kaszę gryczaną, co i Wam gorąco polecam! Do tego jeszcze ogórki małosolne własnej roboty! Pychotka!


 Smacznego!

poniedziałek, 28 lipca 2014

Dżem z jagód

Mamy prawdziwe lato. Słońce i wysokie temperatury (a dziś było +34) dają o sobie znać. I dobrze! Po to jest lato! Trwa również sezon na owoce. W lasach wciąż jeszcze są jagody, z których ostatnio zrobiłem dżem. Przepis jest bardzo prosty!

Owoce (1,5 kg) myjemy, przekładamy do garnka i zasypujemy proszkiem żelującym (1 torebka). Całość dobrze mieszamy, włączamy gaz i zagotowujemy. Podczas gotowanie owoce należy co chwilę mieszać.


Następnie dodajemy cukier. Ja dałem ok. 750 gram. Znów wszystko razem mieszamy i zagotowujemy cały czas mieszając. Owoce gotujemy przez minutę od momentu rozpoczęcia wrzenia. Potem wyłączamy gaz i mieszamy dżem do momentu aż zniknie piana.


Dżem przekładamy do słoików, zakręcamy je i na ok. godzinę stawiamy do góry dnem.


Na zdjęciu pierwsze trzy słoiki to dżem jagodowy!

Smacznego!

niedziela, 27 lipca 2014

Ogórki małosolne

Od pewnego czasu w sklepach i na targowiskach można kupić ogórki, które nadają się do kiszenia. Mamy teraz wysyp tych warzyw i grzechem byłoby nie skorzystać z oferty jaką przedstawiają nam sprzedawcy. Nieodłącznym składnikiem letnich posiłków są ogórki małosolne. Prawie każdy robi je troszkę inaczej. Dziś przedstawiam Wam mój przepis!

Potrzebne nam będą:

- 1 kg ogórków,
- wiązka kopry z kwiatem,
- 4 duże ząbki czosnku,
- kilka kawałków chrzanu,
- 1.3 litra przegotowanej i gorącej wody z dodatkiem 1,5 łyżki stołowej soli.

Ogórki najpierw myjemy i oczyszczamy.


Odcinamy korzenie kopru, resztę myjemy i tniemy na kawałki. UWAGA! Łodyg nie wyrzucamy, je też trzeba pociąć i dodać do ogórków.


Czosnek obieramy i kroimy na kawałki.


Chrzan wystarczy umyć. Można też go obrać, ale nie ma takiej konieczności. Laski chrzanu również kroimy na kawałki.


W wyparzonej kamionce układamy na przemian najpierw warstwę kopru, chrzanu i czosnku, a następnie kilka ogórków. I tak na przemian. Na koniec (górna warstwa) również układamy chrzan, czosnek i koper. 


Całość zalewamy 1.3 litra przegotowanej, gorącej i osolonej wody.

Po 2 dniach ogórki małosolne będą już gotowe do spożycia.


Aha. Żeby przyspieszyć proces kiszenia można dodać szklankę zalewy z poprzednich ogórków małosolnych.

Smacznego!

czwartek, 24 lipca 2014

Sok wiśniowy

Wczoraj byłem na zakupach na targu w Grodzisku Mazowieckim. Do domu wróciłem z pełnymi siatkami owoców. Kupiłem między innymi wiśnie, z których wczoraj wieczorem zrobiłem sok. Taki soczek domowej roboty jest o niebo lepszy od soków, czy syropów dostępnych w sklepach. Oczywiście słodzony jest cukrem, a nie syropem glukozowo-fruktozowym, który najczęściej można znaleźć wśród składników kupnych syropów lub soków. 

Do zrobienia soku posłużył mi zakupiony w ubiegłym roku sokownik. To tak naprawdę zestaw garnków, w skład którego wchodzą: garnek na wodę, osadnik gdzie zbiera się sok (to ten z rurką) oraz wkład z dziurkami, do którego wkładamy owoce. Dzięki takiemu zestawowi robienie soków jest bardzo proste.


Wiśnie najpierw myjemy. Potem owoce przekładamy do wkładu sokownika. Do garnka wlewamy wodę, składamy sokownik i zasypujemy owoce cukrem. Ja na 3 kg wiśni zużyłem niecałe 2 kg cukru. Najpierw sypiemy 1 kg cukru, w trakcie gotowania dosypujemy partiami resztę. Teraz włączamy gaz i przykrywamy cały zestaw pokrywką.


Owoce co jakiś czas mieszamy. Dosypujemy cukier i spuszczamy uzyskany sok. Gdy już całość owoców się wygotuje uzyskany sok zagotowujemy w osobnym garnku. W razie potrzeby można go jeszcze dosłodzić. Gdy sok się zagotuje przelewamy go do uprzednio przygotowanych butelek.


Jak widać na zdjęciach ja użyłem butelek po jednym  piw oraz po oliwie z oliwek. Pamiętajcie żeby je wcześniej dobrze umyć i wyparzyć.

 Sok wyszedł doskonały!

Smacznego!

wtorek, 8 lipca 2014

Dżem agrestowy

Dziś pozbierałem agrest rosnący w ogrodzie moich rodziców. Było słonecznie, gorąco i duszno. Krzew agrestu rośnie w miejscu osłoniętym od nawet najdelikatniejszego wiaterku, jest za to wystawiony na działanie słońca. Podczas zbierania owoców też wystawiłem się na działanie słońca i dzięki temu mam wypieki na twarzy :) i ślad po krótkich spodenkach. Chyba trzeba chodzić do ogrodu zupełnie na golasa. Wtedy można opalić całe ciało :) To oczywiście żart.

Ale przejdźmy do dżemu.

Owoców na krzewie było mnóstwo! Zebrałem ponad 4 kg owoców. Część oczywiście zamiast do miski trafiła do mojego brzuszka! Podczas zbiorów uważajmy żeby nie pognieść owoców!


Następnie zebrane owoce myjemy i czyścimy z szypułek oraz pozostałości po kwiatach agrestu. To strasznie upierdliwa i męcząca czynność. W tym miejscu muszę podziękować mojej mamie za pomoc w tej żmudnej robocie.

Agrest podzieliłem na dwie równe części i gotowałem je osobno. Do każdej części użyłem 1 i 1/2 opakowania Żel-fixu oraz 3/4 kg cukru. Najpierw mieszamy owoce z Żel-fixem i dopraowadzamy je do wrzenia cały czas mieszając.


Teraz dodajemy cukier i dalej wszystko mieszamy do czasu aż się zacznie gotować. Ja dodaję jeszcze sok z połówki cytryny. Pozwoli to na otrzymanie ładnego koloru owoców i dżemu. Dżem gotujemy przez ok. 2-3 minuty wciąż mieszając.


Następnie wyłaćzamy gaz i dalej mieszamy owoce do czasu, aż opadnie powstała podczas gotowania piana.


Teraz nakładamy dżem do słoików, mocno je zakręcamy i stawiamy do góry dnem na ściereczce.


Po ok. godzinie możemy je postawić już normalnie, wieczkiem do góry. Dżem jest gotowy i po ostygnięciu można go już spożywać!


Smacznego!

piątek, 4 lipca 2014

Grill

Przed wyjazdem na Opolszczyznę i Górny Śląsk robiłem w domu grilla. Tym razem na ruszt poszła kaszanka, którą zawinąłem w folię aluminiową. Do kaszanki dodałem cebulę i przyprawy (oregano, sól i pieprz). Taki sposób polecili mi znajomi i muszę przyznać, że efekt był smakowity!



Oprócz kaszanki na ruszcie pojawiły się szaszłyki. W ich skład weszła zamarynowana pierś z kurczaka, boczek, cebula i papryka.


Obok szaszłyków położyłem cienkie białe kiełbaski.



Niestety nie zdążyłm zrobić ładnych zdjęć jedzenia po grillowaniu. Było zbyt dobre żeby czekac na robienie zdjęć. Pyszności szybko zniknęły w czeluściach naszych żołądków. 


Smacznego!